Stańmy się wolni jak Słowianie sprzed roku 966

alex

Kilka dni temu miałem przyjemność rozmawiać z Aleksem Berdowiczem z Porozmawiajmy.TV na różne społeczne i ideologiczne tematy. Nasza rozmowa trwała prawie godzinę. Jeśli macie aż tyle czasu zapraszam do oglądania: http://porozmawiajmy.tv/stanmy-sie-wolni-jak-slowianie-sprzed-roku-966-artur-milicki/

Akademia, Barkowo, piece, podróże i kooperacja

page_wpis

Minęły dobre trzy miesiące odkąd wyjechałem z Barkowa i cały czas podróżuję. Przez ostatnie dwa lata wzbraniałem się przed jakimikolwiek wyjazdami. Miałem przecież w Barkowie swój raj ukochany, życie w przyrodzie, miejsce nauki i eksperymentów, szeroką i jasną wizję budowy ekowioski, lecz coś się zmieniło, coś ewoluowało. Wyjechałem najpierw raz, w kwietniu, tylko na kilka dni, potem drugi raz, trzeci, czwarty, aż w końcu, na początku sierpnia wyjechałem na tak długo, że wciąż jeszcze nie wiem, kiedy zakończą się te moje podróże. Jeżdżąc po Polsce odwiedzam miejsca w których jestem mile widziany, tam gdzie mam do zrobienia coś ważnego i pasjonującego. Organizuję warsztaty, projektuję, buduję i pomagam przy budowie pieców, uczę się nowych rzemiosł, odwiedzam i poznaję ciekawych ludzi, którzy chcą dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniami, którzy żyją swoimi pasjami, czytam, rozwijam się, piszę kolejną książkę, a czasami po prostu odpoczywam.

Moje podróże będą trwały nadal, również zimą. Powoli kształtuje się również rozkład moich zajęć na wiosnę i lato 2015. Mają one duży związek z piecami, które buduję (zdjęcia można obejrzeć tutaj: Piece Artura), z Akademią Bosej Stopy, która stopniowo przekształca się w ogólnopolską kooperatywę edukacyjną oraz z całym ruchem kooperatyw w Polsce, który jest dla mnie najważniejszym oddolnym ruchem społecznym jakikolwiek istniał i istnieje. To właśnie w kooperatywach dostrzegam najpotężniejszą siłę naturalnej, oddolnej, życzliwej społecznej ewolucji, która wyraźnie zmienia oblicze ludzkości i naszej planety.

Kierunki rozwoju Akademii Bosej Stopy
Wygląda na to, że razem ze mną wyjechała z Barkowa również Akademia Bosej Stopy. Przynajmniej połowa warsztatów odbyła się w tym sezonie w innych lokalizacjach, i wiele wskazuje na to, że ta tendencja będzie się utrzymywać i wzmacniać. Warszawa, Pogórska Wola, Kraków, Rożnowice – w tych miejscowościach spędziliśmy ostatnio szczególnie dużo czasu. Zapowiada się, że w przyszłym roku Akademia zaznaczy swą obecność w jeszcze większej ilości lokalizacji. Przygotowujemy się też do wyraźnego ożywienia naszej obecności w internecie. Wkrótce planujemy uruchomić telewizję internetową oraz platformę do zdalnej edukacji.

Co dalej z Ekowioską w Barkowie
Z powodu długotrwałego braku porozumienia między mną a moją żoną Kasią, projekt rozwoju ekowioski w Barkowie został wyraźnie zahamowany, a nawet wstrzymany. Od ponad pół roku jesteśmy w separacji, rozważamy rozwód i przechodzimy przez proces mediacji. Dopóki sami nie uporządkujemy spraw między nami, trudno będzie cokolwiek mówić o dalszych planach i postępach w rozwoju ekowioski. Obydwoje rozpoczęliśmy ten projekt angażując dużo czasu, energii i środków. Założyliśmy fundację, przekazaliśmy ziemię dla fundacji i teraz na własnej skórze doświadczamy testu skuteczności tego rozwiązania. Decyzje które podjęliśmy uprzednio zmuszają nas do tego, abyśmy wspólnie znaleźli rozwiązanie, które umożliwi nam kontynuację projektu, w taki sposób, jaki obydwoje będziemy mogli zaakceptować.

O co chodzi z tą Fundacją i ziemią należącą do fundacji
W 2011 roku ja i Kasia przekazaliśmy nasze prywatne akty własności nieruchomości rolnej w Barkowie na rzecz Fundacji „Dla Ziemi i Ludzi”, którą powołaliśmy uprzednio do życia. Obydwoje jesteśmy członkami Rady Fundacji – organu uchwałodawczego składającego się obecnie z 7 osób, oraz członkami Zarządu Fundacji – organu reprezentacyjnego, składającego się z 4 osób. Tworząc statut fundacji, za priorytet ustaliliśmy bezpieczeństwo ziemi i całego majątku należącego do Fundacji, tak aby był on „nietykalny” wobec wszystkich powszechnie obowiązujących mechanizmów prawnych, które naszym zdaniem są wyraźnie szkodliwe lub wręcz dewastujące dla projektu, który postanowiliśmy na tej ziemi rozpocząć.

Rozwiązania które przyjęliśmy można opisać następująco:
1) Ponieważ ziemia jest własnością Fundacji, pozostaje ona wolna od wszelakich podziałów majątkowych, które mogą zaistnieć w przypadku rozwodów. Tego właśnie doświadczamy obecnie. Ludzie, włączając w to fundatorów, mogą być co najwyżej użytkownikami ziemi należącej do Fundacji, i wszyscy na równych zasadach mamy prawo dozgonnego użytkowania określonego obszaru ziemi. To w jaki sposób dokonamy fizycznego podziału ziemi jest naszą wewnętrzną sprawą. Żadne państwowe sądy nam tutaj nie pomogą. Jeśli sami nie dojdziemy do porozumienia, wówczas pomóc nam mogą członkowie Rady Fundacji, jeśli zwrócimy się do nich z taką prośbą.

2) Ponieważ ziemia jest własnością Fundacji, nie podlega ona prawu spadkowemu, które automatycznie jest uruchamiane w przypadku zgonu każdego obywatela. Z drugiej strony wewnętrzne prawo Fundacji może precyzyjnie określać zasady sukcesji w sposób dowolny i niezależny od polskiego prawa spadkowego.

3) Ponieważ ziemia należy do Fundacji a Statut Fundacji zabrania stosowania obciążeń hipotecznych na ziemi, oraz na nieruchomościach należących do Fundacji, majątek ten jest wolny od tego rodzaju hazardu.

4) Statut Fundacji w zręczny sposób zabrania również sprzedaży ziemi, która nadaje się do użytkowania zgodnego z celami statutowymi Fundacji. Aby można było sprzedać jakikolwiek kawałek ziemi potrzebna jest jednomyślna zgoda wszystkich użytkowników tej ziemi oraz wszystkich członków Rady Fundacji.

Czyli, podsumowując, ziemia, która należy do Fundacji jest „ziemią wolną” zarówno od spekulacji i handlu jak i wobec polskiego systemu prawnego, który na różne sposoby i przy różnych okazjach daje możliwość i przyzwolenie na to, aby ludzie tracili dostęp do ziemi i możliwość życia na ziemi. Książka „Wolna Ziemia”, nad którą obecnie pracuję będzie zawierała szczegółowe wyjaśnienia oraz praktyczne i hipotetyczne konsekwencje kluczowych zapisów które znajdują się w Statucie Fundacji „Dla Ziemi i Ludzi”. Jeżeli ktoś z Was już teraz chce się zapoznać z tym statutem odsyłam tutaj: Statut Fundacji „Dla Ziemi i Ludzi”.

Zaproszenie na odkrywcze i twórcze wakacje

W moim odczuciu Akademia działa w tym roku dużo bardziej spokojnie i płynnie niż w ubiegłym, inauguracyjnym. Wyraźnie odczuwam ten spokój, rozkoszuję się nim. prawdopodobnie jest to spowodowane tym że dużo więcej spokoju i harmonii jest właśnie we mnie. Jest czas na pracę, na odpoczynek, na rozmowy z gośćmi, na przyjacielskie relacje, ale też na tworzenie dalszych planów, utrwalanie odważnych i życzliwych marzeń i wizji. Cieszę się że to wszystko odbywa się coraz bardziej naturalnie i płynnie.

Wydaje mi się że warsztaty są w tym roku prowadzone na dużo wyższym poziomie niż w roku ubiegłym. Nasze doświadczenie jest po prostu większe. Bardzo podoba mi się elastyczność cenowa i to, że każdy uczestnik sam może wybrać kwotę jaką chce wpłacić w zamian za uczestnictwo w konkretnym warsztacie. To po prostu działa i daje możliwość uczestnictwa każdemu, kto jest zainteresowany konkretną wiedzą i namacalnym doświadczeniem. Spis warsztatów znajduje się pod tym linkiem: http://mamaziemia.pl/harmonogram-warsztatow/

Jeśli ktoś z Was drodzy czytelnicy ma ochotę nas po prostu odwiedzić, lub pobyć z nami przez jakiś czas to po prostu piszcie, i zapowiadajcie się. Jesteśmy otwarci na wszystkich, którzy są autentycznie zainteresowanych tym co tutaj robimy i jak żyjemy. Jeśli lubicie proste warunki życia, prace w ogrodzie, przy drzewie, lepienie i dekorowanie ścian gliną to mamy dla Was mnóstwo atrakcji. W sprawie Waszych wakacyjnych przyjazdów piszcie na email: akademia[at]mamaziemia.pl
Możecie też zgłaszać się jako wolontariusze poprzez formularz na stronie: http://mamaziemia.pl/wolontariat-stacjonarny/

Zapowiedź książki „Wolna Ziemia”.

Zaniedbałem ten blog ostatnio. Chyba trochę zapomniałem nawet o jego istnieniu. Zaniedbałem też coś, co nazywa się marketingiem, ale z tym czuję się akurat dobrze. Chyba powstrzymuję się od tego nawet celowo. Uważam że jeśli coś jest naprawdę dobre i wartościowe to powinno rozwijać się, promować i rozprzestrzeniać samo, wspierane żywym słowem, czynem i życiem tych, którzy wyraźnie i mocno to czują. Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do idei oraz wartości uniwersalnych, ponadczasowych, głęboko życzliwych. Chcę i staram się aby taki właśnie kierunek i wymiar miało wszystko co robię i dalej chcę robić w Barkowie, poza Barkowem i w całym moim życiu.

Od kilku miesięcy intensywnie myślę o napisaniu kolejnej książki i znam już nawet jej tytuł – „Wolna Ziemia”. Chcę w niej szczegółowo wyjaśnić kluczowe zapisy Statutu Fundacji „Dla Ziemi i Ludzi”, którą powołaliśmy kilka lat temu do życia (http://mamaziemia.wordpress.com). Mam w tym swój wyraźny cel. Chcę aby takich fundacji, stowarzyszeń i organizacji było jak najwięcej w Polsce i aby dzięki nim coraz więcej ziemi otrzymywało status „ZIEMI WOLNEJ”, czyli takiej, na której ludzie mogą żyć, być, mieszkać, pracować, tworzyć i odpoczywać czując się wolnymi i równymi wobec siebie, również w sensie fizycznym, materialnym i prawnym. Wiem że można to uczynić i wiem również że jest to kluczowe dla stworzenia lub odrodzenia najbardziej życzliwej cywilizacji, opartej na prawdziwej równości, miłości, braterstwie i współpracy… Do pracy nad książką zasiądę prawdopodobnie jesienią. Wtedy też będę rozwijał wiele tematycznych wątków tutaj na blogu. Teraz, w wakacje jestem całkowicie pochłonięty warsztatami i pracą fizyczną. Jakby nie patrzeć to jest okres największego ruchu w Akademii Bosej Stopy.

Zapraszam do lektury książki „Człowiek na Ziemi”

Książka „Człowiek na Ziemi” wyszła już z drukarni. Oto link pod którym można otwarcie pobrać PDF-a oraz zamówić wersję drukowaną: http://mamaziemia.pl/czlowiek-na-ziemi-artur-jan-milicki/

Na początku myślałem że to będzie jedyna książka jaką napiszę, ale teraz mam ogromną ochotę i chyba nawet potrzebę aby napisać kolejną książkę – kontynuację tej pierwszej. Póki co układam sobie zarys nowej książki w głowie. Realnie będę mógł zasiąść do pisania dopiero następnej zimy.
Wiosna idzie już wielkimi krokami, czas szykować się do fizycznej pracy. Nadchodzący sezon zapowiada się równie twórczo i pasjonująco jak ten poprzedni. Plan działania jest już wstępnie rozpisany na forum: http://forum.mamaziemia.pl/viewtopic.php?f=5&t=68
Lada dzień będziemy też uzupełniać harmonogram warsztatów: http://mamaziemia.pl/harmonogram-warsztatow/

Akumulacyjny Piec Rakietowy – nowa instrukcja budowy

page

Materiał zawiera:
– najistotniejsze kwestie związane z samodzielną budową niskonakładowego, akumulacyjnego pieca rakietowego
– szczegółowy opis poziomego paleniska Petera Van der Berga, charakteryzującego się wysoką efektywnością spalania gazów

Wersja PDF do pobrania, 19 stron A4, licencja Creative Commons

Link do artykułu online znajduje się tu.

Nowa strona internetowa Akademii Bosej Stopy

Akademia Bosej Stopy doczekała się własnej strony internetowej – oto adres: www.MamaZiemia.pl. Podstawowe informacje już tam się znajdują. Teraz będziemy wypełniać ją merytoryczną treścią.

Tym samym niniejszy blog zmienia swój tytuł na „Ekowioska – Blog Artura” z podtytułem „o życiu w Barkowie, blisko natury, i o współpracy…”

Wydaje mi się że będę teraz tutaj pisał znacznie częściej niż ostatnio i chyba zdecydowanie swobodniej, tak po ludzku, od siebie – bo w końcu będzie to już tylko mój osobisty blog, a nie oficjalna strona jakiegoś projektu :)

Tak czy inaczej cieszę się z nowej strony ABS. Dziękuję w tym miejscu Katarzynie Kułakowskiej za pomoc przy doborze zdjęć na stronę główną… Co, jak co, ale ze zdjęciami i z grafiką komputerową to wciąż jeszcze średnio sobie radzę.

Do napisania niebawem.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 1 518 obserwujących.

%d bloggers like this: