co wymyśliliśmy w lipcu

Lipiec był bardzo ciepły, pracowity i przyjemny. Spędziliśmy ze sobą dużo czasu, popracowaliśmy razem, poznaliśmy się lepiej, dużo rozmawialiśmy i dopracowaliśmy jeszcze bardziej wizję naszego życia na tej ziemi… Uzgodniliśmy wspólnie że chcielibyśmy wcielić w życie dwa zwyczaje do naszego tygodniowego harmonogramu.

Chcielibyśmy jeden dzień w tygodniu uczynić tzw “dniem nauki” w którym każdy chętny mógłby zaprezentować pozostałym jakiś temat z którym jest zaznajomiony lub który obecnie zgłębia. Tego dnia będą się odbywały różne prelekcje i zajęcia i każdy zainteresowany mógłby w nich uczestniczyć. Każdy z nas jeśli zechce może być wykładowcą jeśli znajdzie się przynajmniej jeden słuchacz :)

Generalnie wszyscy jesteśmy zgodni co do tego że chcielibyśmy cały czas się dokształcać i wzajemnie inspirować do zgłębiania różnych dziedzin wiedzy praktycznej, logicznej, kulturalnej, artystycznej.

Chcielibyśmy również wzajemnie inspirować się do nauki języków obcych oraz do doskonalenia tych, które już znamy. Spodobał nam się pomysł aby w różne dni porozumiewać się między sobą tylko i wyłącznie w jakimś jednym wybranym obcym języku. Jednego dnia rozmawiać będziemy tylko po angielsku, innego po rosyjsku, jeszcze innego po francusku, niemiecku… To może być interesujące doświadczenie gdyż u każdego z nas stopień biegłości posługiwania się tymi językami jest różny. Może nas to mocno inspirować do nauki.

To tyle odnośnie nowych pomysłów.
Parę dni temu rozjechaliśmy się w różne strony Polski. Mateusz i Maciek pojechali do Jaremy na warsztaty budowania domów z naturalnych materiałów. Ja z rodziną wróciłem do Warszawy by dokończyć sprawy związane z finansową stroną zakupu gospodarstwa. Zdaje się że za tydzień lub dwa znowu spotkamy się w Barkowie i będziemy kontynuowali przygotowania do jesieni i zimy. Całkiem możliwe że tej zimy gospodarstwo będzie już zamieszkałe – po raz pierwszy od ostatnich 8 lat.

Oto kilka świeżych zdjęć z Barkowa zrobionych w lipcu:
http://picasaweb.google.pl/amilicki/Barkowo_lipiec_2010#
Oraz zdjęcia z odwiedzin u Jaremy w Przełomce:
http://picasaweb.google.pl/amilicki/ZWizytaUJaremyWPrzeOmceLipiec2010#

About Artur Jan Milicki

wolnomyśliciel, społecznik, praktyk i promotor kooperatyzmu, otwartej kultury, ekoosadnictwa, lokalnej samowystarczalności, rozwoju osobistego oraz społecznej i duchowej wolności. Współtwórca „Akademii Bosej Stopy”, autor książki „Człowiek na Ziemi”, naturalny budowniczy, zdun, projektant pieców.

2 responses to “co wymyśliliśmy w lipcu”

  1. Anachoreta says :

    To bardzo dobry pomysł z tym mówieniem w różnych językach.

    Mam pytanie z mapki wynika, że ziemia jest w 3 działkach. Dwie przylegające do siebie, a jedna nie. A kto mieszka pomiędzy działkami?
    Jakich ogólnie macie sąsiadów?
    Jakiej klasy macie ziemię?
    Co tam inni uprawiają?
    Czy okoloica się wyludnia, czy wręcz przeciwnie rozwija?
    Czy spotykacie tam jakieś dzikie zwierzęta jakie?
    Jaka jest odległość do najbliższych sąsiadów?
    Czy jest tam dużo komarów?
    Czy są kleszcze?

  2. Artur Jan Milicki says :

    Dzięki za pytania. Odpowiedzi udzieliłem tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: