Majowka w Barkowie – wspomnienia

To była bardzo piękna impreza plenerowa, lub raczej surwiwalowa. Bardzo miło wspominam te chwile, te rozmowy… Narodziny nowych przyjaźni, oczyszczanie nieporozumień… Kilka dni i tak wiele głębokich inspiracji… Raz jeszcze wielkie, wielkie dzięki dla organizatorów, wolontariuszy, wszystkich uczestników i gości… A teraz niech przemówią zdjęcia.

Najpierw do Barkowa przyjechał Lukasz i Robert – organizatorzy. Spędzili tam święta. Tak ich zastałem o poranku, we wtorek (po Wielkanocnym Poniedziałku):

Początkowo kuchnia polowa miała być zlokalizowana w tym mało medialnym miejscu…

… Potem kuchnia polowa została zbudowana w szczerym polu. Wiatr był jednak zbyt duży, a komin zbyt płasko nachylony…

… Ostatecznie kuchnia została zlokalizowana w kuchni… Chłopaki migiem naprawili stary piec. Oblepili i uszczelnili go gliną.

Powalona topola była ulubionym miejscem wspólnych posiłków, tak długo jak pogoda na to pozwalała.

Wyraźnie widać że Robert robi teraz profesjonalne zdjęcie.

Na pierwszym planie Ela Bockenheim – szefowa kuchni… i bardzo wrażliwy i ciepły duch całej imprezy. Warto zapamiętać tą postać. Ela posiada niezwykłą umiejętność przygotowywania fantastycznych wegetariańskich potrawy w najbardziej niedostępnych i trudnych terenowych warunkach.

Tuż przed pierwszymi zajęciami w plenerze, w miejscu starej kopalni gliny.

Na pierwszym planie Michał „Drzewo”. Lepi sobie małą cegiełkę z gliny, którą później mi wręczy.

Robert naprawił kolejny piec. Od teraz kilka osób będzie mogło już spać w ciepłym pokoiku. W pogodynce zapowiadali już nadejście majowych przymrozków.

Kuchnia – miejsce mocy… Szykuje się suróweczka ze świeżo zerwanej pokrzywy i krwawniczka.

Wykład z eko-sanitacji – czyli jak przy każdym wypróżnieniu zasadzić jedno drzewko…

W ciągu kilku ostatnich dni pogoda wyraźnie się popsuła. Spadł pierwszy, majowy śnieg.

Reklamy

About Artur Jan Milicki

Współtwórca „Akademii Bosej Stopy”, autor książki „Człowiek na Ziemi”, naturalny budowniczy, zdun, projektant pieców.

One response to “Majowka w Barkowie – wspomnienia”

  1. marek says :

    bliskość obwodu kaliningradzkiego z elektrownią jądrową to nie brzmi dobrze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: