O efektywności pieca rakietowego ciąg dalszy

spalanie

UWAGA: Aktualizacja 14.04.2014.
Poprawiona i poszerzona instrukcja budowy pieca rakietowego znajduje się tu: Akumulacyjny Piec Rakietowy – instrukcja budowy

Po publikacji mojego ostatniego wpisu na temat efektywności pieca rakietowego (link) otrzymałem kilka ciekawych pytań na które odpowiadam poniżej.

Pytanie: W necie wszędzie podają te magiczne 80-90% oszczędności na drewnie, a tu się okazuje że być może piec rakietowy potrzebuje więcej drewna niż inne piece… Czy możesz się ustosunkować do tego?

Dane które podałem w poprzednim wpisie są danymi MAKSYMALNYMI. Więcej do dwóch pieców rakietowych o srednicy 15 cm nie udało nam się wrzucić w ciągu dnia suchej brzozy niż jedna czubata taczka drewna (co jest równe dwóm i pół czubatym drewnianym skrzynkom drzewa). Zaznaczam że paliliśmy non stop przez 12-13 godzin. Temperatura jaką uzyskujemy w pomieszczeniach dochodzi do 28 stopni (przy –15 / -20 na zewnątrz). Dzieci rozbierały się niemal do naga i my też. My po prostu testowaliśmy te piece i sprawdzaliśmy ile da się z nich wyciągnąć.

Zaznaczam że jeden z tych piecy jest zepsuty i w zasadzie nie powinno się w nim w ogóle palić bo to jest marnotrawstwo drewna. Ostatnio w zasadzie przestaliśmy palić w tym zepsutym piecu. Można powiedzieć że jeden piec rakietowy o średnicy 15 cm i długości rury wydechowej 6 metrów ogrzewa 60 m kw. Podczas siarczystych mrozów (-20 stopni) w pomieszczeniu w którym jest piec temperatura dochodzi do 25-28 stopni (termometr wisi 3 metry od beczki pieca), a w pomieszczeniu najdalej oddalonym od pieca temperatura wynosi około 15-18 stopni. Paląc non stop przez 12-13 godzin do pieca nie da się wrzucić więcej niż pół czubatej taczki drewna.

Warto również powiedzieć że te 60 metrów kwadratowych mieszkania znajduje się w starym poniemieckim budynku, który nie jest w ogóle ocieplony. Jedno pomieszczenie jest całkowicie pozbawione tynków. Ciepło ucieka jak diabli. Podłoga również nie jest zaizolowana i czuć jak wchodzi zimno…

Podsumowując, dobrze zrobiony piec rakietowy, a przy tym dobrze umiejscowiony w budynku, to strzał w dziesiątkę. Koszty materiałowe wykonania takiego pieca są minimalne. Jeżeli jeszcze chałupa jest dobrze zaizolowana to jedną taczką drewna można palić przez kikla ładnych dni, a może nawet i tydzień – nawet w tęgie mrozy.

Gdybym jeszcze raz miał myśleć o ogrzewaniu, również postawiłbym piec rakietowy. W naszym przypadku jedyną możliwością zwiększenia oszczędności drewna jest porządne docieplenie i zaizolowanie chałupy.

Pytanie: czy mógłbyś jeszcze wspomnieć o akumulacji? Czy trzeba palić aż 12 godzin żeby rozgrzać ławę? Może wystarczyłoby palić raz lub dwa dziennie np. po 2-3 godziny a w międzyczasie grzałoby z akumulacji?

Na moje oko po dwóch lub maksymalnie trzech godzinach palenia w naszym piecu rakietowym kamienie są już rozgrzane maksymalnie, i raczej nie da się już ich bardziej nagrzać (mówię na oko, bo nie sprawdzałem tego żadnym termometrem). Kamienie parzą w rękę – im bliżej beczki tym bardziej.

Jeżeli piec jest maksymalnie wyziębiony (nie było w nim palone przez kilka dni) to aby osiągnąć maksymalną temperaturę nagrzania kamieni trzeba palić jakieś 3 a nawet 4 godziny.

Jeżeli w piecu nie było palone 12 godzin to do osiągnięcia maksymalnej temperatury kamieni trzeba palić jakieś 2 godziny.

Myślę że 6-cio godzinne przerwy w paleniu są bardzo rozsądne. Tak też robiliśmy jak było cieplej na dworze. Teraz gdy jest siarczysty mróz (dziś jest -20) palimy 12 godzin za dnia bo blacha beczki emanuje ogromną temperaturą (na beczce można normalnie gotować posiłki) i to właśnie blacha beczki najszybciej nagrzewa chałupę.

Tags: ,

About Artur Jan Milicki

wolnomyśliciel, społecznik, praktyk i promotor kooperatyzmu, otwartej kultury, ekoosadnictwa, lokalnej samowystarczalności, rozwoju osobistego oraz społecznej i duchowej wolności. Współtwórca „Akademii Bosej Stopy”, autor książki „Człowiek na Ziemi”, naturalny budowniczy, zdun, projektant pieców.

16 responses to “O efektywności pieca rakietowego ciąg dalszy”

  1. Anachoreta says :

    Niestety ludzie patrzą ile się spala drewna, a nie patrzą na przenikalność cieplną przegród, a to jest najważniejsze. Jakbyś miał pasywny dom to by spalał każdy piec 10 razy mniej. A ten dom co masz jest bardzo drogi w eksploatacji i bardzo zanieczyszcza powietrze, bo tak naprawdę to dom zanieczyszcza powietrze, a nie piec.

    Pewnie w przyszłym roku go ocieplisz i będzie trochę lepiej. A na razie masz tani piec, którego ci nikt nie ukradnie.

    A jak wyglądaj sprawa spalin? Pytam, bo są one reklamowane jako piece o wyjątkowej niskiej emisji, w co mnie osobiście nie bardzo chce się wierzyć.

    • Artur Jan Milicki says :

      Dobra uwaga, dzieki. Na poczatku – zaraz po rozpaleniu – z komina leci normalny, biały dym. Po około 30 minutach, gdy komora spalania nabierze temperatury, dym lecący z komina jest już bezbarwny (prawie wcale go nie widać). W książce pisze że taki bezbarwny dym jest dowodem tego że spalaniu ulegają rózne palne gazy. Przez komin wylatuje para wodna i dwutlenek węgla. Przypuszczam że emisja dwutlenku węgla jest taka sama jak przy każdym spalaniu drewna. Im mniej drewna palimy tym mniej CO2 wyemitujemy.

  2. Anachoreta says :

    Aż tak dobrze,żeby tylko para i CO2 to nie jest. Takie rzeczy to tylko w warunkach laboratoryjnych. Ale jak dym jest niewidoczny to już całkiem nieźle. To, że dymu nie widać to oznacza tylko tyle, że nie ma pyłów widocznych gołym okiem, czyli tych najmniej grożnych dla człowieka. Co do reszty to już były by potrzrebne badania. Może kiedyś w ramach ćwiczeń dla studentów?

  3. Marcin Balawejder says :

    Jedna rzecz mnie zastanawia. Zwykły piec ładuję 3-6 razy dziennie, bo jest duży i pojemny. Ile razy dziennie dokładasz przy, jeśli dobrze rozumiem 15cm średnicy „wejścia”?

    • Artur Jan Milicki says :

      do pieca rakietowego trzeba zaglądać przynajmniej raz na 30 minut, lub maksymalnie raz na godzinę. Nie oznacza to że trzeba dokładać drewno, czasami wystarczy coś poprawić, coś popchnąć, coś przesunąć… Można powiedzieć że ten piec wymaga stałej obsługi lub stałej obecności człowieka. Trzeba się nauczyć żyć z tym piecem, obsługiwać go i słuchać go. Po kilku tygodniach codziennego użytkowania pieca naczyłem się jego „języka”. Dzwięk jaki wydaje piec mówi mi że już trzeba do niego podejść aby coś poprawić lub dołożyć drewno.

  4. wojtek says :

    gdzie można się nauczyć budowy tego pieca

  5. Piotr says :

    a gdyby tak wkoło rury blisko beczki umieścić zwiniętą rurkę miedzianą (wężownicę) i poprowadzić w niej wodę doodleglejszych pomieszczeń – powstałoby ogrzewanie CO

    • Obudzony says :

      Dokładnie tak! Jak również zrobic grzanie wody, czy odzysk ciepla i zamiane w prad przy pomocy termoogniw Można też mega wydajną maszyne parową zbudować z turbiną prądotwórczą… Możliwości wrecz onieśmielaja.. Pozdrawiam

  6. Sławek says :

    Jeżeli z komina a dokładniej już w kominie kumuluje się para to przy zastosowaniu wymiennika można by odzyskać wodę ale nie jestem w stanie stwierdzić czy nie będzie ona zanieczyszczona.

  7. mietek says :

    Z tymi oszczędnościami drewna to jest taki myk, że są one podawane w stosunku do popularnych w wielu krajach niezbyt oszczędnych pieców metalowych z małą powierzchnią wymiany ciepła i o niezbyt dużych zdolnościach akumulacyjnych. Jeśli natomiast porównać te piece do dobrze wykonanego pieca kaflowego, to sprawność będzie podobna.

  8. Grzesio says :

    Super, że tworzysz nowe artykuły. Twój blog jest bardzo interesujący.

  9. Krystyna says :

    Twoje wpisy ogromnie dużo mnie wyedukowały. Zastanawiam się co jeszcze interesującego chcesz nam przekazać. Oczywiście będę przeglądać ten blog.

  10. romaniano says :

    czy w piecu rakietowym można palic zwykłym węglem?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: