Jak zbudowaliśmy zewnętrzne ściany i sklepienie glinianej sauny – film instruktażowy

page_01

Budowę sauny zaczęliśmy od wyznaczenia okręgu o średnicy około 3 m na wybranym wcześniej miejscu, następnie zdjęliśmy darń z tego okręgu i na obwodzie wkopaliśmy pionowo na głębokość około 40 cm 18 grubych, osikowych patyków, po czym wokół tych patyków zaczęliśmy wyplatać regularny płotek.

Używaliśmy świeżych gałęzi leszczyny, osiki, brzozy i wierzby. Najlepiej sprawdzały się gałęzie leszczynowe – są proste, długie i elastyczne.

Gdy płotek osiągnął już zamierzoną wysokość przystąpiliśmy do wyplatania sklepienia w kształcie kopuły. Użyliśmy tutaj przeplotu spontanicznego dbając o to aby był równomierny, wytrzymały i gęsty. Najpierw mocowaliśmy grube gałęzie, a potem cieńsze.

Konstrukcja nie posiada okien, ponieważ indiańskie szałasy potów nie mają okien – ma tam panować zupełna ciemność, bez względu na porę dnia. Małe wejście skierowane jest dokładnie na wschód.

Przygotowanie COB-u

Wykopaną wcześniej i namoczoną glinę ugniatamy i rościeramy – w najprosszy sposób można to zrobić nogami albo drewnianymi ubijakami

Gdy glina jest roztarta dodajemy do niej odpowiednią porcję piasku i ubijamy dalej aby dokładnie wymieszać glinę z piaskiem. Nasza glina jest dość tłusta, więc dodajemy piasek w proporcji 1:1

Na samym końcu do zaprawy dodajemy słomę i dokładnie ją mieszamy i wciskamy starając się aby każde źdźbło słomy było obtoczone zaprawą, Taka prosta mieszanka gliny, piasku i słomy nazywana jest w budownictwie naturalnym COB-em, i jest bardzo szeroko stosowana w różnego rodzaju konstrukcjach ścian zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych.

Kawałek po kawałku, od dołu do góry wciskamy COB w nasz gałęziowy płotek z obu stron – od wewnątrz i z zewnątrz. I na tym w zasadzie kończy się cała technologia konstruowania takich ścianek.

Kopułę oblepiliśmy od strony zewnętrznej dwa razy grubszą warstwą COB-u niż w przypadku ścian bocznych. Zrobiliśmy tak po to aby uniknąć konieczności oblepiania cobem sufitu wewnątrz.

Taki sposób konstruowania budynków znany jest ludziom od czasów prahistorycznych, i nadal stosowany jest w kulturach pierwotnych, niemal na wszystkich kontynentach. Można powiedzieć że każdy jest w stanie zbudować taki mały budynek używając tylko i wyłącznie materiałów które znajdują się wokół.

Nad całą konstrukcją zbudowaliśmy prosty, niezależny dach z desek, który oparliśmy na 6 świerkowych słupach.

Dobrze jest wysunąć okap dachu na odległość przynajmniej 60 cm od glinianych ścian, aby chronić je przed zacinającym deszczem.
Praca przy budowie i oblepianiu tej konstrukcji gliną była ogromną przyjemnością dla wszystkich osób które brały w tym udział.

Budowa tej konstrukcji zajęła nam około 2 tygodznie czasu, łącznie z przygotowaniem materiałów. Oczywiście te dwa tygodnie były rozciągnięte mocno w czasie gdyż zajmowaliśmy się wieloma innymi pracami.

About Artur Jan Milicki

wolnomyśliciel, społecznik, praktyk i promotor kooperatyzmu, otwartej kultury, ekoosadnictwa, lokalnej samowystarczalności, rozwoju osobistego oraz społecznej i duchowej wolności. Współtwórca „Akademii Bosej Stopy”, autor książki „Człowiek na Ziemi”, naturalny budowniczy, zdun, projektant pieców.

7 responses to “Jak zbudowaliśmy zewnętrzne ściany i sklepienie glinianej sauny – film instruktażowy”

  1. Zbyszek says :

    Cześć Artur,
    Do dzisiaj miło wspominamy majowy pobyt u Was. Byliśmy w trójke: Asia, Maciek i ja. Czynny udział przy budowie tej fantastycznej sauny, praca przy wyplataniu i oklejaniu ścianek sprawiła nam wiele frajdy i wiele nauczyła. Fajnie było się zobaczyć na filmiku i zdjeciu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Zbyszek z Wrocławia

  2. TOmek says :

    dlaczego uzywasz angielskich nazw? COB?
    to jest słomo-glina, szachulec i wiele innych polskich nazw jest

    • Artur Jan Milicki says :

      Są tacy, którzy twierdzą że COB to nazwa słowiańska – od słowa KOB-ie-ta (kobieta jest tam). Ponoć w dawnych czasach kobiety bardzo chętnie budowały małe konstrukcie właśnie z COBu. Ta technologia jest tak prosta że nawet kobieta (istota z natury fizycznie trochę słabsza od mężczyzny) jest w stanie ulepić sobie mały domek /schronienie. Kiedyś Jarema Dubiel w taki sposób wytłumaczył mi etymologię słowa COB, i mocno utkwiło mi to w pamięci. Dlatego lubię mówić COB. COB to również rzeźba, to swobodna twórczość… to kategoria sama w sobie, przynajmniej w moim odczuciu.

  3. Wysz. Renata says :

    Moja siostra ma niedużą działkę, polecę jej ten filmik. Uważam, że to świetna alternatywa dla domków w takim miejscu. Serdecznie dziękuję za podzielenie się doświadczeniem i znaczeniem słowa COB. To bardzo budujące i zachęcające do działania.

  4. rf says :

    Inspirujące. Córkom moim też się podoba – pewnie postawimy w ogrodzie!

  5. Grzegorz Tokarz says :

    bardzo fajny projekt, wspominasz o indianskich sewat-lodge, a jako zrodlo ciepla uzyliscie peca rakieowego -czy jest on oblozony kamieniami, ktore polewacie woda czy moze jest to sauna sucha?
    szkoda ze niema opcji wentylacji u podnoza scian – przy wikekszej ilosci osob czy ewentualnych ceremoniach ciezko jest dobrac odopwiednia temperature a kilka malych otworkow dalo by opcje dostepu swiezego powietrza- piekny projekt

  6. Leonard says :

    Ciekawy projekt, bez wątpienia do zastosowania przy większości domów i ogródkach. Widać, że Autor zna się na rzeczy.
    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: